plan it now
Jak przygotować się do pierwszego tatuażu

Jak przygotować się do pierwszego tatuażu

8 min czytania

Przygotowanie, które ma znaczenie, mieści się w ostatniej dobie: porządnie się wyśpij, odpuść alkohol, pij wodę i zjedz pełny posiłek na godzinę, dwie przed wyjściem. Do tego wygodne ubranie odsłaniające miejsce, dokument ze zdjęciem i popołudnie bez pilnych spraw. Resztą zajmie się studio.

Konsultacja i termin bez dzwonienia?

Ten link jest dla twojego studia, nie dla ciebie. Jeśli wolisz załatwić konsultację, zadatek i kolejny termin online, przekaż go przy następnej wizycie.

Strona dla twojego studia — Otwiera Studia tatuażu w nowej karcie

Pierwsze tatuaże rzadko idą źle z powodu bólu. Idą źle, gdy ktoś przychodzi głodny, niewyspany albo na kacu — spada poziom cukru, wysiada krążenie i dwie spokojne godziny zamieniają się w długie popołudnie dla wszystkich zainteresowanych.

Dobra wiadomość jest taka, że większość przygotowań nic nie kosztuje i zajmuje jakieś pięć minut planowania. Reszta to kilka pytań, które zadajesz wcześniej, żeby nic cię na miejscu nie zaskoczyło.

1. Ostatnia doba

Alkohol odpada już poprzedniego wieczoru. Rozrzedza krew, przez co podczas sesji więcej krwawisz, a tam, gdzie wychodzi więcej płynu, pigment gorzej siada. Wiele studiów odsyła też z kwitkiem każdego, kto jest widocznie pod wpływem, bo zgoda udzielona w takim stanie nic nie znaczy.

Leki przeciwbólowe rozrzedzające krew to problem z tego samego powodu. Rozróżnienie jest istotne: tabletkę na ból głowy, którą bierzesz z własnej inicjatywy, po prostu tego dnia odpuszczasz. Leku przepisanego przez lekarza nigdy nie odstawiasz na własną rękę — omawiasz to z osobą, która go zaleciła, i uprzedzasz studio.

Sen jest najbardziej niedocenianym punktem na tej liście. Wyspani ludzie odczuwają to samo doznanie mierzalnie mniej dotkliwie i znacznie spokojniej leżą. Do tego regularne picie przez cały poprzedni dzień: dobrze nawodniona skóra przyjmuje tusz lepiej niż sucha.

Na godzinę, dwie przed wizytą zjedz porządny posiłek z wolnymi węglowodanami — chleb, ryż, makaron, ziemniaki. Nie tuż przed i nie sama przekąska. To pusty żołądek, a nie ból, jest zwykłą przyczyną zasłabnięcia w fotelu.

Ostatni punkt to ten, o którym się zapomina: odwołaj wizytę, jeśli zachorujesz. Przeziębienie, gorączka, infekcja albo zaostrzenie choroby skóry to dobre powody, żeby przesunąć termin, i przyzwoite studio przyjmuje to bez dyskusji. Zgłoś się wcześnie, a zadatek zwykle przechodzi na nową datę.

KiedyCo robiszDlaczego to ma znaczenie
Dwa tygodnie wcześniejtrzymaj miejsce z dala od słońcaspalonej ani łuszczącej się skóry się nie tatuuje
Wieczór wcześniejzero alkoholu, wcześnie spaćmniejsze krwawienie, więcej wytrzymałości
Rano w dniu wizytyprysznic, nic nie nakładaj na to miejscetłuszcz zdejmuje szablon
Godzinę, dwie wcześniejporządny posiłek i wodastabilny cukier, stabilna głowa
Pół godziny wcześniejprzyjdź ze spakowaną torbąpośpiech kosztuje spokój, nie czas

Traktuj te terminy jak wskazówki, a nie zasady. Chodzi o to, żeby żaden z pięciu punktów nie wypadł całkiem: jednego pewnie nie zauważysz, trzech zauważysz w fotelu.

Ktoś, kto przychodzi wyspany i najedzony, wytrzymuje w fotelu zauważalnie dłużej niż ktoś, kto przetrwał poranek na kawie i nerwach.

2. Co nakładasz na skórę, a czego nie

Miejsce ma być zdrowe: bez oparzenia słonecznego, bez przerwanej skóry, bez świeżych zadrapań, bez wysypki. Opalona albo złuszczona skóra jest już podrażniona i gorzej się goi, więc jeśli wiesz, że za dwa tygodnie się tatuujesz, trzymaj ten fragment z dala od słońca.

Golenie to zadanie studia, robione tuż przed pracą świeżą jednorazową maszynką. Ogolenie się samemu dzień wcześniej nic nie daje i zwykle zostawia drobne skaleczenia, przez które wizyta może się przesunąć.

Nawilżaj, ale prosto: zwykły emolient bez zapachu przez kilka dni wcześniej i zupełnie nic rano w dniu wizyty. Tłusta warstwa przeszkadza szablonowi.

Krem znieczulający to temat, który poruszasz wcześniej, a nie decydujesz o nim samodzielnie. Takie preparaty zmieniają zachowanie skóry, część z nich ją napina i nie każdy tatuator z nimi pracuje. Przyjście z tubką bez zapowiedzi może cię kosztować wizytę. Zapytaj przy umawianiu.

Jeszcze jedna rzecz, o której się zapomina: znamiona. Tatuatorzy nie tatuują po znamionach ani nietypowych zmianach skórnych, bo te muszą pozostać widoczne, żeby dało się je obserwować. Dobry tatuator zauważy to sam i przesunie wzór o kilka centymetrów. Jeśli masz taką zmianę w planowanym miejscu, powiedz o tym — a przy jakiejkolwiek wątpliwości należy ona do dermatologa, nie pod tusz.

2. Co nakładasz na skórę, a czego nie — Jak przygotować się do pierwszego tatuażu

3. Co zabrać

Lista jest krótka, ale każdy punkt zasługuje na swoje miejsce.

  • Dokument ze zdjęciem. Studia sprawdzają wiek. W Polsce żaden przepis nie wyznacza dolnej granicy wieku dla tatuażu — decyduje praktyka studia. Większość porządnych miejsc tatuuje wyłącznie osoby pełnoletnie, część pracuje od szesnastu lat przy pisemnej zgodzie obojga opiekunów i ich obecności na miejscu. Zapytaj przy umawianiu, co obowiązuje u nich, i weź dowód.
  • Materiały poglądowe. Zdjęcia, wymiary, notatki — wszystko, co opisuje to, czego chcesz.
  • Jedzenie i picie. Woda i coś słodkiego, a przy dłuższych sesjach także konkretna przekąska.
  • Wygodne ubranie, które odsłania miejsce bez rozbierania się do połowy. Ciemne kolory są praktyczne, bo plamy z tuszu się nie spiorą.
  • Coś na nudę. Słuchawki, książka, naładowany telefon i kabel.
  • Potwierdzenie zadatku, jeśli został wpłacony, i sposób na dopłatę reszty — nie każde studio przyjmuje kartę.
  • Listę pytań. Inaczej ich sobie nie przypomnisz.

Czego nie zabierać: towarzystwa bez wcześniejszego ustalenia. Wiele studiów nie wpuszcza widzów ze względu na miejsce i higienę, a zatłoczone pomieszczenie utrudnia precyzyjną pracę.

Jeśli bierzesz leki na stałe, zabierz ich nazwy. Oszczędza to zgadywania przy formularzu zgody i sprawia, że nikt nie musi niczego sprawdzać w trakcie wizyty.

4. Jak przebiega wizyta

Najpierw rozmawiacie. Wzór zostaje dopasowany do twojego ciała, wydrukowany i przeniesiony jako szablon. Oczekuje się, że porządnie sprawdzisz to ułożenie w lustrze — na stojąco, na siedząco, z opuszczoną ręką. Wzór, który działa płasko na papierze, może zachowywać się inaczej na krzywiźnie. Dopóki szablon jest na skórze, zmiana nic nie kosztuje.

Potem podpisujesz formularz zgody. Zwykle pyta o alergie, choroby, leki i ciążę. To nie są papiery dla samych papierów — pomagają zdecydować, czy praca w ogóle odbędzie się dzisiaj.

Miejsce zostaje umyte i ogolone, a jako pierwszy idzie kontur. Później cieniowanie i wypełnienia. Większość osób odbiera linie jako ostrzejsze, a wypełnianie jako tępsze, ale bardziej męczące.

Przerwy są normalne i nie musisz ich uzasadniać. Jeśli zakręci ci się w głowie, oblejesz się zimnym potem albo zobaczysz mroczki, powiedz to natychmiast. Zdarza się to regularnie, jest nieszkodliwe i załatwia się w kilka minut na leżąco z czymś słodkim. Problemem staje się dopiero wtedy, gdy ktoś z dumy milczy do ostatniej chwili.

Zwróć też uwagę na to, co pokazuje ci się na starcie: zaplombowane igły otwierane przy tobie, zmieniane rękawiczki, owinięte powierzchnie, tusz przelewany do świeżych jednorazowych kapsli. Wolno ci na to wszystko patrzeć, a dobre studio się tego spodziewa.

4. Jak przebiega wizyta — Jak przygotować się do pierwszego tatuażu

5. Reszta dnia i pierwsza noc

Nie planuj po wizycie niczego forsownego. Sport, sauna, basen i długie leżenie na tatuowanym miejscu odpadają. Jeśli tatuaż objął powierzchnię, na której się siada, żebra albo stopę, zwykły ruch nagle zaczyna mieć większe znaczenie, niż się wydaje.

Zanim wyjdziesz, poproś o wyjaśnienie pielęgnacji i zapisz ją: jak długo zostaje zabezpieczenie, czym myć, jaki preparat jest zalecany i kiedy poprawka miałaby sens. Te zalecenia różnią się między tatuatorami, a wersja twojego studia ma pierwszeństwo przed każdą inną.

Na pierwszą noc: czysta pościel, stary ręcznik pod spodem, a jeśli dasz radę, nie śpij na pracy. Limfa plami tkaniny, a takie ślady rzadko schodzą.

Następnego ranka miejsce jest czerwone i lekko obrzęknięte. Tak ma być. Od tego momentu przejmuje harmonogram gojenia, a najbardziej użyteczne zalecenie na najbliższe dwa tygodnie brzmi: nie drap.

Warto też zerknąć w kalendarz na kolejne tygodnie. Basen, sauna, wakacje nad morzem, bieg czy przeprowadzka praktycznie odpadają na dwa, trzy tygodnie. Jeśli tatuujesz się latem, weź pod uwagę, że miejsce nie może iść w pełne słońce — krótkie rękawy nad świeżym ramieniem są w upalny lipcowy dzień bardziej kłopotliwe, niż to brzmi z wyprzedzeniem.

Sen, zero alkoholu, prawdziwy posiłek, wygodne ubranie, dokument w kieszeni — to naprawdę wszystko. Resztę najlepiej ustalić przy umawianiu, żeby w dniu wizyty nic nie zostało otwarte. Jeśli nie masz pewności, czy twój wzór zadziała tam, gdzie chcesz, poproś najpierw o krótką konsultację; w większości studiów nic nie kosztuje i jest najtańszym sposobem na uniknięcie decyzji, której nie da się cofnąć.

Konsultacja i termin bez dzwonienia?

Ten link jest dla twojego studia, nie dla ciebie. Jeśli wolisz załatwić konsultację, zadatek i kolejny termin online, przekaż go przy następnej wizycie.